poniedziałek, 12 marca 2012

Życie przeżywamy przez interakcje z otoczeniem, dostając bodźce z zewnątrz, przetwarzając je i na nie reagując. Siedząc w domu obcinamy sobie te bodźce i przeżywanie życia ograniczamy do minimum. Dlatego postarajcie się jak najmniej czasu spędzać zamknięci w czterech ścianach, a więcej wychodźcie do ludzi. Efekty mogą być całkiem ciekawe. Żyjcie na pełnych obrotach :)

1 komentarz:

  1. Nie da się cały czas na pełnych obrotach! Ale zgodzę się, że lepiej żyć tak niż na pół gwizdka. Sam doskonale wiesz, że czasem trzeba się zamknąć w czterech ścianach i pobyć w samotności - kwestia żeby wiedzieć kiedy wrócić do "życia" :)

    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw mi swoje myśli :)