czwartek, 5 lipca 2012



Nie mam czasu czytać postów. Przepraszam! Mam nadzieję, że u was w porządku :)

środa, 20 czerwca 2012

Bywa tak, że inni ludzie zachowują się źle w stosunku do nas. Często możemy czuć, że jest to niesprawiedliwe, wyżywają się na nas, krzywdzą nas, itp., przez co później nastawiamy się do nich negatywnie. W takich sytuacjach należy pamiętać, że zazwyczaj przyczynami takiego zachowania nie jesteśmy my, a wewnętrzne problemy tej osoby. Zamiast odpłacać pięknym za nadobne, postarajcie się na chwilę zatrzymać, spróbować zrozumieć tę osobę, postawić na jej miejscu i podać jej pomocną dłoń - chociażby dla tego, żeby pomóc sobie (jeśli nie ma w nas na tyle altruizmu, żeby pomóc jej bezinteresownie). :)

wtorek, 12 czerwca 2012

“Cokolwiek kryje dla nas teraźniejszość, przyjmujmy to tak, jak gdybyśmy sami to wybrali. Zawsze współdziałaj, zamiast walczyć z tym, co się dzieję.”  - Eckhart Tolle

Gdzieś na świecie, w tej chwili, jest ktoś, kto czuje się dokładnie tak, jak Ty.

Ktoś myśli sobie, że mogłoby być lepiej i zastanawia się, czy to do tego kiedykolwiek dojdzie. Ktoś rozpamiętuje, jak układało się wcześniej i zastanawia się, czy wspomnienia kiedykolwiek zostawią go w spokoju. Ktoś tęskni za kimś, kogo kocha i zastanawia się, dlaczego musiał poznać ból utraty. Ktoś promieniuje nadzieją i radością i zastanawia się, czy ten stan potrwa dłużej.

Gdzieś na świecie, w tej chwili, ktoś zmaga się z życiem dokładnie tak, jak Ty.

Ktoś nie ma pracy ani pieniędzy i zastanawia się, co będzie dalej. Ktoś czeka na ważny telefon i zastanawia się, czy nie lepiej jest żyć w niewiedzy. Ktoś próbuje odejść od zła i zastanawia się, czy będzie w stanie iść dalej. Ktoś idzie w kierunku czegoś nowego i zastanawia się, czy nie powinien zawrócić.

Gdzieś na świecie, w tej chwili, ktoś przechodzi przez zmiany dokładnie tak, jak Ty.

Ktoś próbuje odnaleźć się w nowej roli i zastanawia się, czy dobrze mu to wychodzi. Ktoś dosięga nowego celu i zastanawia się, kim może się dzięki temu stać. Ktoś daje z siebie wszystko po to, żeby coś zmienić i zastanawia się, czy robi postępy. Ktoś jest gotowy zrobić duży krok i zastanawia się, czy to sprawi, że poczuje pełnię życia.

Pomimo wszystkich różnic między nami, wszyscy zmagamy się z tymi samymi problemami, tylko w innym czasie i w różny sposób.

Wszyscy do czegoś dążymy, o coś walczymy, czegoś się uczymy i rozwijamy się. Czasem możemy przez to się czuć, jak gdybyśmy powinni być gdzieś indziej - mądrzejsi, rozważniejsi, posunięci dalej w szukaniu odpowiedzi lub bliżej jej znalezienia.

Ale właśnie tu i teraz, w samym środku, w całym bałaganie i niepewności - to tu znajduje się miejsce, w którym żyjemy my wszyscy.

Nie ma osoby, która miałaby to wszystko rozpracowane w najmniejszych szczegółach - i może właśnie o to chodzi? Kiedy nadchodzi nasz koniec, to jest naprawdę koniec. Czy to naprawdę jest wybór, który chcielibyśmy podjąć?

Gdzieś na świecie, w tej chwili, ktoś dochodzi do wniosku, że to dobrze, że znajduje się tu, gdzie jest.

Weź głęboki oddech, rozejrzyj się w około i pozwól sobie stać się tą osobą.

Autor: Lori Deschene
(tłumaczenie z: http://tinybuddha.com/quotes/tiny-wisdom-somewhere-right-now/ )


Gdy tylko zobaczyłem ten tekst, postanowiłem się nim z wami podzielić. Wykonałem tłumaczenie dla wszystkich, którzy nie czują się odpowiednio komfortowo z angielskim tekstem; mam nadzieję, że moja wersja dobrze oddaje ducha oryginału. Postanowiłem to tu umieścić także dlatego, że sam nie mam tu ostatnio za wiele do powiedzenia. Ilość wolnego czasu zmniejsza się wprost proporcjonalnie do ilości czynności, które chciałbym zrobić. Coraz mniej czytam i piszę, ale coraz więcej żyję. Wam życzę tego samego! :)

środa, 30 maja 2012

Nawet jeśli macie dużo obowiązków - masę! - nie zapominajcie o rzeczach najważniejszych. Plus, pamiętajcie o pozytywnym nastawieniu! Jeśli problem nie może nas dotknąć, nie istnieje dla nas jako problem. Takiego przejścia przez nawet najgorsze momenty! ;)

niedziela, 20 maja 2012

Samotność to nie stan cywilny albo ilość znajomych, gotowych poświęcać nam czas. To stan ducha i umysłu. Jesteśmy samotni tylko wtedy, kiedy pozwalamy sobie być samotni - zjawisko to nie istnieje samo z siebie, ale wyrasta z naszej natury i oczekiwań wobec świata. W dwudziestym pierwszym wieku powinniśmy już umieć sobie z tym radzić! Wbrew pozorom, to bardzo proste ;)

niedziela, 29 kwietnia 2012

Czas leci, moi drodzy. Nieprzerwanie i nieubłaganie. Dlatego nie myślcie, że macie go nie wiadomo ile; nie patrzcie na swoje życie, jakby było dopiero przed wami. Jeśli macie w planach kiedyś coś zrobić, czegoś spróbować, powiedzieć coś komuś, przeprosić czy chociażby się do kogoś uśmiechnąć, zróbcie to teraz. Nie 'jutro', nie 'za tydzień', nie 'jak będzie szansa'. Szansa jest tu i teraz. Jutro może jej już nie być. I nie bójcie się - nie bez powodu mawia się, że do odważnych świat należy. Jeśli macie szanse zmienić coś w swoim życiu, choćby na próbę - nie bójcie się. To taka mała rada ode mnie na niedzielę ;)



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Sposób, w jaki postrzegamy świat, ludzi, rzeczy i zjawiska sprawia, że na ogół oceniamy wszystko bardzo powierzchownie. W momencie, gdy to, co analizujemy, zawiera 'jaskrawe' cechy pozytywne lub negatywne, skupiamy się na nich i wyolbrzymiamy je, tworząc błędną wizje obiektu w naszych myślach. Nawet, jeśli jesteśmy świadomi, że obiekt może mieć jakieś wady/zalety, wcześniej dostrzeżona jaskrawość przysłania nam resztę i wpływa na emocje, które powstają w nas w stosunku do tego obiektu, a to prowadzi do zbytniego entuzjazmu lub niechęci. Pomyślcie chwilę nad tym - jeśli uważacie, że czasem wam się to przytrafia, następnym razem, gdy będziecie o krok od poddania się tym emocjom, przemyślcie całą sytuację jeszcze raz, rozważając wszystkie wady i zalety rzeczy/zjawiska/osoby. Mnie pomaga to się zdystansować i uspokoić umysł. Żyjcie i korzystajcie owocnie z pogody! ;)

piątek, 16 marca 2012

Zdrowie fizyczne jest tak samo ważne, jak duchowe. Wszystkim, których dopadają zimowo-wiosenne infekcje życzę powrotu do zdrowia!

poniedziałek, 12 marca 2012

Życie przeżywamy przez interakcje z otoczeniem, dostając bodźce z zewnątrz, przetwarzając je i na nie reagując. Siedząc w domu obcinamy sobie te bodźce i przeżywanie życia ograniczamy do minimum. Dlatego postarajcie się jak najmniej czasu spędzać zamknięci w czterech ścianach, a więcej wychodźcie do ludzi. Efekty mogą być całkiem ciekawe. Żyjcie na pełnych obrotach :)

środa, 7 marca 2012

Niewiele tu ostatnio zostawiam. Tym razem pewnie też bym nie zostawił, gdyby mi ktoś mimowolnie o tym nie przypomniał! (mam nadzieję, że ta osoba nie będzie miała mi za złe!) Drogie Panie - nieważne, czy to święto komunistyczne, nowoczesne, jakieś czy tam siakieś, ważne, że powstało po to, żeby faceci mogli wam chociaż raz w roku przekazać trochę ciepła ;) Dlatego też życzę wam wszystkiego dobrego! Jak najmniej przemądrzałych facetów, a jak najwięcej wyrozumiałych! I ogólnie miłego jutrzejszego dnia. Do poczytania - mam nadzieję, że rychłego! ;)

poniedziałek, 20 lutego 2012

Ludzie z naszego otoczenia często mają na nas większy wpływ, niż nam się wydaje. Wpływ ten może nie tyle zmieniać nas, co zakłócać nam samym odbiór naszej własnej osoby. Sam niedawno się na tym złapałem i nikomu tego nie życzę, tym bardziej, jeśli ta osoba to osoba nam bliska. Zdanie sobie sprawy z tego wpływu, jaki ona na nas wywiera i mocne postanowienie oporu powinno z problemem pomóc, aczkolwiek to czy i w jakim stopniu wpłynie to na nasze relacje z tą osobą, pozostaje już odrębną kwestią i sami musimy podjąć decyzję. Czasem to nie wina tych właśnie osób, a kwestia naszego słabego charakteru. Nad rozwiązaniem należy zastanowić się porządnie, bo nie powinniśmy fundować cierpień innym z powodu naszych własnych słabości. Be cool :)

wtorek, 31 stycznia 2012

Myśl ode mnie dla was na czas najbliższy - czasem cierpliwość może być naszą bronią na wszystko - dosłownie, wszystko. Ja już sobie dzięki niej parę razy poradziłem z rzeczami, które wydawały się mnie przerastać. Czas zabija wszystko, pod warunkiem, że tego wszystkiego nie staramy się trzymać na siłę. Świadomość tego faktu może pomóc zdziałać cuda, ale także też uniknąć nieprzyjemnych komplikacji, które mogą wyniknąć z naszego mylnego przekonania, że zawsze mamy za dużo czasu. Nie mamy go nigdy za dużo, nigdy za mało - zawsze dokładnie tyle, ile potrzeba; to od nas zależy, czy nam go wystarczy. To tyle moich refleksji na dziś, trzymajcie kciuki za mój szybki odpoczynek, a wam też życzę urlopów/ferii/przerw/wakacji/czegokolwiek w jak najszybszym czasie :)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Dwa wnioski jakie wyniosłem z piątkowego wieczoru. Po pierwsze, ludzie, którzy chcą pomocy, często nie chcą jej sobie sami udzielić, a to właśnie zawsze od siebie trzeba zacząć - nawet, jeśli pomoc ma się przecież otrzymać. Często jest w nas dużo blokad, nierzadko głupich - duma, uraz, nieśmiałość... Wymieniać można bez końca. I wydaje nam się, że potrzebujemy pomocy, że trzeba nam kogoś, kto przyjdzie nas poskładać - podczas gdy to my mamy klucz do rozwiązania problemu. Spotkałem w piątek na koncercie kobietę, która płakała i była generalnie podłamana. Spytałem, co się stało, a w odpowiedzi usłyszałem, że jest w ciąży i jej chłopak gdzieś tu jest. Zapytałem więc, dlaczego do niego nie zadzwoni (bo przecież ciężko kogokolwiek znaleźć w tłumie, szczególnie jak 80% wygląda tak samo), a ona na to: "zadzwonić do niego? Nigdy...". A przecież czasem są w życiu ważniejsze rzeczy, niż trzymanie się jakichś emocji czy uczuć... Jakoś niedługo po tym naszła mnie druga myśl. Jesteśmy jednostkami wśród świata i powinniśmy działać z myślą o innych. Ciekawym zjawiskiem jest, gdy Ci inni zbierają się razem i łączą swoją energię po to, żeby pomóc właśnie jakiejś jednostce. Piątkowy koncert był koncertem charytatywnym na rzecz Adriana Kowanka. Patrząc na ten tłum, który przyszedł tam z myślą o nim... Hm, jakoś mnie to podbudowało, że tyle dobra jeszcze się trafia w świecie. I cieszę się, że czasem w dzisiejszych realiach jednak trafiają się dobrzy ludzie, którzy potrafią pomóc bezinteresownie drugiemu człowiekowi. Wy też spróbujcie komuś pomóc, w jakikolwiek sposób. I pamiętajcie - czasem uśmiech jest już formą pomocy! ;)
Więcej info o Adrianie i jego stanie zdrowia tutaj: *klik*

wtorek, 17 stycznia 2012

Śniegu masa! Dzień zaczynamy zatem od łopaty. Ale wszystko - zawsze - ma swoje plusy i minusy, więc nie narzekajcie, że pogoda brzydka ;) Ostatnio dochodzę do wniosku, że nasza "ludzkość" sprawia, że zamykamy się tak naprawdę na innych ludzi - a przez "ludzkość" mam na myśli przyzwyczajenie do oceniania wszystkiego, co spotykamy, wyciągania wniosków (nierzadko pochopnych) i przesadnego zaufania dla naszych zmysłów. Dużo wysiłku potrzeba, żeby czasem zamiast na kogoś krzyknąć, postarać się go zrozumieć i postawić się w jego sytuacji. Ale niestety, nieważne, jak czasem ciężkie to bywa - trzeba być wyrozumiałym dla innych. Zauważyłem, że pomaga wtedy chwila w ciszy, spędzona na przemyśleniu całej sytuacji. Ludzie czasem jadą na nieświadomce - mniejszej lub większej, ale zwykle niszczycielskiej. I mimo, że nierzadko są świadomi tego, co robią, nie potrafią z tym nic zrobić. Tutaj zaczyna się nasza rola - być może to my powinniśmy wyciągnąć do nich rękę i pomóc im sobie z tym poradzić, bo sami nie dają sobie rady? Mimo, że nas coś denerwuje i wyprowadza z równowagi, to być może druga osoba cierpi wiele bardziej dlatego, że to robi. Pomyślcie o tym w ciągu najbliższych kilku dni. Rozejrzyjcie się po otoczeniu, być może akurat ktoś czeka na waszą pomocną dłoń :) Powodzenia!

niedziela, 8 stycznia 2012

Życie staje się dla nas proste w momencie, gdy zaczynamy wierzyć w to, że jest proste - to taka samospełniająca się przepowiednia. Życie jest naszym przyjacielem i chce dla nas dobrze, a my powinniśmy potrafić nie marnować naszego cennego czasu. Często, gdy dzieję się źle, tak naprawdę sami jesteśmy temu winni, tylko nie zawsze potrafimy to dostrzec. Trzymajcie się ciepło - mam nadzieję, że nie tęsknicie jakoś strasznie za śniegiem ;)

wtorek, 3 stycznia 2012

Tak witaliśmy nową cyfrę na kalendarzu. Życzę - sobie i wam - abyśmy w takich nastrojach mogli ją pożegnać. Bądźcie odważni i uważni w tym roku ;)

niedziela, 1 stycznia 2012

Wszystkiego dobrego w nowym roku! Zataczamy kolejne koło, ale to tylko symbol. Tak naprawdę ten dzień jest taki sam, jak każdy inny. Pamiętajcie o tym, przekazując innym życzenia noworoczne. Uśmiechać powinniśmy się cały rok bez okazji :) Obyście dostali takie życzenia, na jakie czekacie od osób, od których chcecie je dostać :)